Happy Place

stylizacja sesji zdjęciowych

  • PUBLIKACJE
  • PORTFOLIO
  • O MNIE
  • KONTAKT

Magik od drewna i konkurs

3 grudnia 2015 by Happy Place 24 komentarze

Mój dom. Kiedyś żółte ściany i meble w kolorze wenge. Później błękitny salon, koronki i przecierki, nazwane przez niektórych stylem toskańskim, prowansalskim albo brakiem stylu. Potem kropki i pastele, stara porcelana i meble z odzysku. Połączone z bielą, przez wielu określane stylem skandynawskim, choć ja po prawdzie aspiruję do eklektycznego.

Happy_Place_Pracownia_Endiego_16

Jakiś rok temu, zupełnie niespodziewanie poczułam, że w całym tym wariactwie brakuje mi drewna. Takiego surowego, grubo ciosanego, niemal prosto z lasu. Wydawało mi się, że świetnie dopełni tę wszędobylską biel, zrównoważy słodycz porcelany i pasteli, pozwoli pospinać różne style. A jak drewno, to oczywiście Pracownia Endiego, na którą trafiłam dzięki blogowi prowadzonemu przez małżonkę rzeczonego artysty :-) Autorskie produkty, wysoka jakość i przemiły kontakt, a to wszystko po sąsiedzku w Tarnowskich Górach – czego chcieć więcej?

Kochani, dziś przedstawiam Wam Endiego i jego dzieła, bowiem uważam, że zasługują na Waszą uwagę i uznanie. Nie jest to tekst sponsorowany. To wpis, który powstaje z potrzeby serca, bo twierdzę, że warto mówić o unikatowych produktach, świetnych pracowniach i lokalnych biznesach, za którymi stoją nietuzinkowi i bardzo zdolni ludzie.

Zawsze fascynowały mnie historie powstania małych pracowni, manufaktur, rodzinnych firm, historie podążania za pasją i głosem serca. Nie mogłam więc nie zapytać Endiego o to, jak zaczęła się jego przygoda z drewnem:

„Hmm, pasja do drewna, a w szczególności do samego majsterkowania, była ze mną od zawsze. Od kiedy pamiętam, zawsze robiliśmy z tatą wszystko w domu sami. Zaczynając od remontów, po budowanie, przeróbkę mebli, kiedy nie były jeszcze aż tak dostępne i tanie jak dzisiaj, a skończywszy na konstruowaniu różnych ciekawych przydatnych przyrządów, narzędzi, w czym szczególnie specjalizował i dalej specjalizuje się brat taty. Długo szukałem pomysłu na siebie, na to, czym chciałbym się zajmować i co sprawiałoby mi jednocześnie przyjemność. I gdzieś pewnego dnia, którego jakoś nie potrafię umiejscowić w czasoprzestrzeni, pojawił się temat drewna i tworzenia małych mebelków z litego drewna. Na początek na próbę, na własny użytek, z myślą o pokazaniu w przyszłości wyrobów szerszemu gronu odbiorców. Pociągnęło to również za sobą powrót do samego majsterkowania. Brak narzędzi i funduszy spowodował, że trzeba było wykonać je samemu, udoskonalić albo naprawić tanią „chińszczyznę”. I tak powstała między innymi piła, której używam do dziś. Z biegiem czasu i nabywanym doświadczeniem, a przede wszystkim pomysłami na rozwój produktów pracowni, majsterkowanie powoli odchodziło i odchodzi na dalszy plan, robiąc miejsce eksperymentom z nowymi technikami, materiałami.”

Endi faktycznie eksperymentuje i bawi się formą. Drewno występuje tutaj solo lub w duecie ze szkłem i metalem. W Pracowni znajdziecie genialne patery, na nóżce i bez nóg, cudowne maszkietniki z kloszem, stojaki na wino, ale również świetne stoliki i krzesła o wdzięcznych nazwach Łankofitejbliczek i Łanasczer, a nawet drewniane zegarki na rękę. Jeśli jesteście ciekawi, w jakich warunkach powstają te wszystkie cuda, odsyłam Was do Ogrodów Kreacji, w których możecie na własne oczy zobaczyć Pracownię Endiego :-)

Ja sama jestem szczęśliwą posiadaczką patery, którą Endi wykonał na moje specjalne życzenie. Cierpliwie mnie wysłuchał, potem coś dłubał, znów słuchał, wygładzał i skracał, aż powstała ona – patera idealna, wykonana z drewna i metalu, bohaterka wielu przyjęć i zdjęć w moim domu. Więcej o niej możecie poczytać w tym wpisie oraz na blogu Pracowni.

Kochani, co tu dużo mówić – prace Endiego robią na mnie ogromne wrażenie i jestem przekonana, że za chwilę skradną również Wasze serca. Wierzcie mi – zdolna z niego bestia. Do tego wszystkie umieszczone w tym poście zdjęcia są jego autorstwa. Ale niech Was to nie zwiedzie.. to nie Endi stoi za uroczymi dekoracjami, które zobaczycie na późniejszych fotkach. Rewelacyjną stylizację zawdzięczamy Adze – osobistej małżonce artysty, kobiecie, która ma niesamowite wyczucie stylu i lekkie pióro, co znajduje wyraz na jej blogu all-shades-of-blue.

Happy_Place_Pracownia_Endiego_14

Happy_Place_Pracownia_Endiego_4 Happy_Place_Pracownia_Endiego_10 Happy_Place_Pracownia_Endiego_1 Happy_Place_Pracownia_Endiego_6 Happy_Place_Pracownia_Endiego_13
Happy_Place_Pracownia_Endiego_120 Happy_Place_Pracownia_Endiego_15 Happy_Place_Pracownia_Endiego_122 Happy_Place_Pracownia_Endiego_121 Happy_Place_Pracownia_Endiego_123 Happy_Place_Pracownia_Endiego_127 Happy_Place_Pracownia_Endiego_126 Happy_Place_Pracownia_Endiego_125 Happy_Place_Pracownia_Endiego_128 Happy_Place_Pracownia_Endiego_124 Happy_Place_Pracownia_Endiego_130 Happy_Place_Pracownia_Endiego_133 Happy_Place_Pracownia_Endiego_132 Happy_Place_Pracownia_Endiego_137 Happy_Place_Pracownia_Endiego_135

Jeśli urzekł Was ten drewniany świat, mam dla Was dobrą wiadomość. Wspólnie z Pracownią Endiego przygotowaliśmy konkurs, w którym można wygrać piękny maszkietnik, czyli drewnianą tacę z kloszem, w sam raz do przechowywania świątecznych łakoci lub dekoracji. Zresztą nie będę Wam podpowiadać – Wy z pewnością wiecie, co tu z takim maszkietnikiem począć. Aby wziąć udział w konkursie, wystarczy w komentarzu pod tym postem odpowiedzieć na pytanie, do czego byście ów maszkietnik wykorzystali oraz umieścić na swoim blogu i/lub Facebooku baner konkursowy z linkiem do tego wpisu. Będzie nam miło, jeśli polubicie również Happy Place i Pracownię Endiego na Facebooku. Bawimy się do 13 grudnia do północy :-) (Dla formalności regulamin konkursu znajduje się na końcu wpisu).

Konkurs_Happy_Place_Pracownia_Endiego Happy_Place_Pracownia_Endiego_maszkietnik

1. Konkurs trwa od 4.12 do 13.12 do północy.
2. W konkursie zostanie wyłoniony jeden zwycięzca.
3. Przedmiotem konkursu jest maszkietnik wykonany przez Pracownię Endiego.
4. Odpowiedź na pytanie konkursowe należy umieścić w komentarzu pod tym wpisem.
5. Wybór najciekawszej odpowiedzi, a tym samym zwycięzcy, nastąpi 15.12 i będzie opublikowany na blogu Happy Place.
6. Udostępnij proszę baner konkursowy na swoim blogu i/lub Facebooku, z linkiem do tego wpisu.
7. Będzie nam miło, jeśli polubisz Happy Place i Pracownię Endiego na Facebooku.
8. Fundatorem nagrody jest Pracownia Endiego.

  • Tweet

Filed Under: STYLIZACJA WNĘTRZ, WNĘTRZA I DEKORACJE, Z ŻYCIA PRZEDSIĘBIORCY, Z ŻYCIA WZIĘTE

← Świąteczne migawki Oczami dziecka →

Miło mi Cię gościć. Zostańmy proszę w kontakcie:
Prenumerata bloga i Bloglovin to nowe wpisy trafiające prosto do Twojej skrzynki mailowej.
Fanpage na Facebooku to dostęp do wszelkich aktualności.
Instagram to kolorowe kadry mojej codzienności. Pinterest to zbiór wszystkiego, co mnie inspiruje.

Mogą Ci się też spodobać

happy_place_w_czterech_kątach
Wystarczy chcieć cz. II, czyli Happy Place w „Czterech Kątach”
Moje domowe biuro
happy_place_Nowoczesne zalipianki czyli najpiękniejszy mural na świecie_1
Współczesne zalipianki, czyli najpiękniejszy mural na świecie

Comments

  1. Little Dirty Angel says

    4 grudnia 2015 at 22:41

    MASZKIETNIK!!! Jakie piękne słówko, śląski gen we w mnie aż się zatrząsł ze szczęścia! :-)
    Ja to cudo widzę wypełnione makaronikami domowej roboty, kolorowymi i delikatnymi, kuszącymi każdego, kto ma chęć… pomaszkiecić. :-)
    Banerek wrzucam do siebie jutro, z telefonu się nie podejmę.
    Serdeczności!
    CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Little Dirty Angel to: Bułeczki gryczane na zdrowe śniadanieMy Profile

    Odpowiedz
    • Happy Place says

      7 grudnia 2015 at 22:29

      Ja też uwielbiam to słowo :-)) I sama lepiej bym tej tacy z kloszem nie nazwała :-) Uściski!
      CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Happy Place to: 5 pomysłów na prezent, który nie wyląduje w szafieMy Profile

      Odpowiedz
  2. biedrona says

    4 grudnia 2015 at 22:47

    Z pewnością użyłabym maszkietnika do czerpania inspiracji. Każdego dnia kładłabym na tym kawałku drewna inny przedmiot – skrawek materiału, kroplę farby, okruszki czekolady przykrywałabym je małą szklaną kopułą i czekała aż urosną … inspiracje rzecz jasna.

    Odpowiedz
  3. Sabina Kobus-Śmietanka says

    4 grudnia 2015 at 23:40

    A co ja mogę wstawić na tą piękną tacę i przykryć kloszem, oczywiście że mój mały drewniany, bielony Śmietankowy Domek zdobiony napisem HOMME. Czy to nie cudna dekoracja by była:) Pod kloszem sezonowo mogłabym Tworzyć inne dekoracje. Jesienią liście, latem muszelki z plaży, wiosną, trochę mchu.
    Śmietankowy Dom bardzo prosi się o takie dekoracje:)
    CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Sabina Kobus-Śmietanka to: Kawałek SzuflandiiMy Profile

    Odpowiedz
  4. Manufaktura Pomysłów says

    5 grudnia 2015 at 10:44

    Piękny :) Połączenie drewna i szkła-cudowne. Myślę, że u mnie nie byłoby mu nudno, świetnie prezentowałaby się w kuchni jako osłona smakowitych kęsków, ale równie często służyłby mi do eksponowania różnych drobiazgów np. małych pamiątek z wakacji. Oczami wyobraźni widzę go również jako szklarnię na maleńką roślinkę :) Banerek zabieram do siebie, miłego dnia :) Kamila.

    Odpowiedz
  5. BabaMaDom says

    7 grudnia 2015 at 13:37

    Witaj Agnieszko! Nowe miejsce do podczytywania i oglądania :-) Zapowiada się interesująco – Twoich zajęć Ci zazdroszczę! :-)
    Drewno to jest TO. Ostatnio otaczam się nim z wielkim namaszczeniem, tworząc własnoręcznie nowe dekoracje, meble, przedmioty. Jestem totalnym samoukiem, żaden ze mnie rzemieślnik, ale ten zapach, te słoje to jest to co chciałabym mieć dookoła siebie na każdym kroku!
    Z chęcią zagram o tak cudny przedmiot, banerek zgarniam na bloga i koniecznie w czasie świąt muszę nadrobić starsze posty, kiedy mnie tu nie było! :-) Pozdrawiam :-)

    Odpowiedz
    • Happy Place says

      7 grudnia 2015 at 22:30

      Witaj! :-) Bardzo mi miło Cię gościć :-) czuj się jak u siebie w domu :-) Pozdrawiam serdecznie!
      CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Happy Place to: 5 pomysłów na prezent, który nie wyląduje w szafieMy Profile

      Odpowiedz
  6. Izabela Gąsiorowska says

    7 grudnia 2015 at 21:17

    Jako mieszkanka Torunia pod tym pięknym kloszem na tej cudnej tacy trzymałabym oczywiście pierniczki :-) Jesteśmy z Partnerem na etapie wykańczania mieszkania i przyszedł czas właśnie na tego typu detale. Maszkietnik idealnie wpasowałby się w nasze M2 :-)

    Odpowiedz
  7. Marta says

    7 grudnia 2015 at 22:22

    Koniecznie się piszę :) Prezent cudny!
    A blog bardzo ciekawy…gratuluję i pozdrawiam :)
    Marta
    CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Marta to: śniadanie z after better…My Profile

    Odpowiedz
  8. porcjadnia says

    7 grudnia 2015 at 23:31

    piękne… mój tata czarował kiedyś podobne cuda, taka metaloplastyka i sęki… a maszkietnik gościłby w naszej kuchni milowe suszone jabłka i daktyle :) p.s. info o konkursie zaraz wskakuje na bloga.
    CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez porcjadnia to: (już nie takie) pierwsze słowaMy Profile

    Odpowiedz
  9. MAŁGORZATA CASH says

    8 grudnia 2015 at 13:54

    Do tego cuda wkładałabym, co dnia coś innego, coś pięknego, lekkiego lub smacznego. Czasem lniane, pachnące serduszko, czasem czerwone jabłuszko… Wieczorem broszkę po babci, co kolorami się mieni, rano pyszną babeczkę lub koralik.
    Dziesiątki pomysłów w głowie mam, choć pięknie wygląda także sam:)

    Odpowiedz
  10. Ma i Bla says

    8 grudnia 2015 at 23:52

    Niesamowite! Przepiękne drewniane cuda.
    Grzechem by było nie zapisać się do tego konkursu :).
    A pod takim kloszem umieściła bym domowej roboty pierniczki ( curci by się oczka szkliły ) :).
    Mam jeszcze inne pomysły, lampki dekoracyjne ( takie na baterie ), białe śnieżki 3D, białe szyszki, suche patyczki, jakieś mini stroiki z gałązek świerku czy tui i kilku szyszek z czerwonym akcentem, pomarańcze udekorowane goździkami, bombki, mini choineczki i oczywiście jeszcze inne słodkości niż pierniczki ( my je w domu wszyscy uwielbiamy! ) :).
    Na FB wszytko lubię jako Ma i Bla, a banerek wisi —-> Mój blog Ma i Bla przy okazji zapraszam do siebie na rozdanie :).

    Odpowiedz
    • Happy Place says

      9 grudnia 2015 at 14:20

      Witaj :-) Miło mi Ciebie gościć, mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej :-) Już zerkam na Twoje rozdanie. Pozdrawiam ciepło! :-)
      CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Happy Place to: 5 pomysłów na prezent, który nie wyląduje w szafieMy Profile

      Odpowiedz
  11. Ola by Design says

    9 grudnia 2015 at 19:07

    Dzięki za powiększenie mojego słownika o maszkietnik :)
    Co bym z nim zrobiła? Pewnie przed Świętami trzymałabym pod kloszem bombki i inne świąteczne dekoracje. Chciałabym oczywiście eksponować na przyjęciach domowej roboty wypieki, ale najpierw musiałabym nauczyć się piec ;)

    Odpowiedz
  12. Szweda Adriana says

    9 grudnia 2015 at 22:41

    Jo jest gryfno dziołszka prosto ze Bytomia.Musza tyn maszkietnik gibko mieć.Postawia se go na byfyju.Byda na niem kroć kyjza abo wuszt. Byda na niego dawać pozór i się niem asić. Pozdrawiam

    Odpowiedz
    • Happy Place says

      10 grudnia 2015 at 18:34

      Padłam :-)

      Odpowiedz
  13. Aga says

    10 grudnia 2015 at 13:10

    Od kilku dni przeglądam, podczytuje, podziwiam- pięknie jest u Ciebie. Trafiłam tu całkiem niedawno- dzięki Moje mieszkanie. Dopiero teraz, a mieszamy w tym samym mieście :) Z przyjemnością zostanę na dłużej :)
    Maszkietnik postawiłabym w sercu mojego domu, w kuchni na moim kochanym byfyju, tam, gdzie stoją porcelanowe szolki :). Podziwiałabym go cały rok. Teraz w świątecznym czasie położyłabym na nim korzenne ciasteczka, marcepanowe rożki, lukrowane pierniczki i jaglane ciastka z daktylami- tegoroczne świąteczne maszkety. Szwarny ten maszkietnik !! Pozdrawiam serdecznie :)

    Odpowiedz
    • Happy Place says

      10 grudnia 2015 at 18:35

      Witaj! :-) bardzo mi miło Cię tutaj gościć :-) Czuj się jak u siebie. Widzę, że też blogujesz, biegnę zatem porozglądać się u Ciebie :-)

      Odpowiedz
  14. Ania D z A.D.Home says

    10 grudnia 2015 at 22:22

    Oj Aga takie cudo, to można każdego dnia do czegoś innego wykorzystywać. Na spotkaniach rodzinnych królowałyby sery, bo mój Pan Mąż jest ich zapalonym miłośnikiem a w takiej formie kusiłyby oj kusiły:) W chwili relaksu to doskonałe miejsce na kwiecistą ozdobę. Ciekawa jestem, jak by się tam prezentowały wiosenne byliny np. krokusy lub hiacynty. A może mech, szyszki i moje drewniane serducho… Na każdy dzień nowa odsłona się szykuje:) Pozdrawiam ciepło.
    CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Ania D z A.D.Home to: Czuć święta nosem?:)My Profile

    Odpowiedz
  15. Basia Koy says

    10 grudnia 2015 at 22:31

    Bawię się z Wami.
    Wyczytałam, że maszkietnik to po staropolsku łasuch, więc jestem łasa na to cudo :)
    Stworzyłabym w nim zimowy, leśny świat – choinki z zielonej tektury, śnieg z soli i mały jelonek wyglądający zza krzaka :)
    Baner zabieram, a pozdrowienia zostawiam.

    Odpowiedz
  16. Kaśka - Poligon Domowy says

    12 grudnia 2015 at 00:42

    Maszkietnik… jak to do czego? do trzymania maszkietów! mój mąż nie wie, co to maszkiety, więc mogłabym je tam chować, gdyby nie było widać… ale że widać to wykorzystałabym go do edukacji! Bo mój mąż jest z Sosnowca… ekhm… wybaczcie. Szwagier też z „zagranicy”, więc w mojej rodzinie wiele jest osób, które należy przeszkolić… moi rodzice, babcia i ciocia robią co w ich mocy a i ja z siostrą pomagam, ale taki maszkietnik to już na pewno by ich wyedukował!

    Odpowiedz
  17. Anna S says

    12 grudnia 2015 at 19:13

    Jaki piękny! :) Do czego ja bym go użyła? Myślę że sam w sobie jest piękną dekoracją! Ale pięknie wyglądałby z kryjącymi się pod kloszem świątecznymi słodkościami, trufelkami, cukierkami czy pierniczkami :)
    Pozdrawiam :)

    Odpowiedz
  18. Pani KoModa says

    13 grudnia 2015 at 18:03

    Ha rzutem na taśmę chyba tu dziś trafiłam. Oglądałam zdjęcia i zachwycałam się tymi szklanymi kloszami i wzdychałam – nagle patrzę że takie cudo można wygrać!!
    Och do czego użyć???
    Ja bym do niego włożyła:
    – moje ciasto które zawsze wychodzi – a jak już zjemy go włożę
    – pierniki które zwędziłam mamie – jak nie patrzyła a jak je zjemy
    – włożę kilka bombek – bo to już będą święta – ale ukochany mój krzywo na mnie spojrzy – że nic słodkiego tam nie ma więc włożę tam
    – ciasto z czekolady – z przepisu z blogów – oj ono szybko zostanie zjedzone a w święta będą znajomi
    – więc włożę ciastka – tak mam zamiar się przełamać i upieć ciastka –
    – następnego dnia – bo wszytskie ciastka zostały zjedzone – były pyszne
    – włożę pompony białe – teraz wiszą jako ozdoba i tu też będą ozdobą.
    – a na sylewstra zamienię pompony na mandarynki – wiem że po sylwestrze będzie cudownie zjeść soczyste mandarynki
    – na nowy rok …
    Mogę tak bez końca :)
    A teraz wizualizacja – szkalnego cuda… trzymam kciuki !
    Pozdrawiam
    CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Pani KoModa to: Kiedy powiedziało się A trzeba powiedzieć B. Szafka PRL.My Profile

    Odpowiedz
  19. Darek says

    13 grudnia 2015 at 23:20

    Piękny maszkietnik:) Mojej żoneczce bardzo się podoba. Widziałem jak się uruchomiło w jej głowie pudełko pełne pomysłów na jego widok. Na miliony sposób zastosowałaby ten piękny maszkietnik w naszym domu. Ja wiem, że ładnie by się prezentował na naszym „hendmejd” drewnianym stole.
    Wiem też jak ja bym z maszkietnika korzystał… Przynosiłbym na nim śniadanie do łóżka (np. kolorowe kanapeczki) specjalnie dla niej.
    PS. Zapomniałbym… Miałbym super prezent pod choinkę dla żoneczki:)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

CommentLuv badgePokaż więcej artykułów

© 2023 · Agnieszka Wrodarczyk

Copyright © 2023 · Evangeline Theme on Genesis Framework · WordPress · Log in

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na jak najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Rozumiem Dowiedz się więcej

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT