Czego nauczyłam się w korporacji?

Ten temat od dawna chodził mi po głowie. Żebym jednak mogła rzetelnie ocenić swoją przygodę z korpo, musiałam pozwolić na to, by emocje opadły. Gdy to się stało, chciałam zobaczyć, jak dotychczasowe doświadczenia wpływają na moją samodzielną pracę. Tak minęły dwa lata z haczykiem, a ja mogę spokojnie napisać, czego nauczyła mnie korporacja. Dla tych, […]

Wystarczy chcieć cz. II, czyli Happy Place w „Czterech Kątach”

Kochani, to trwało dokładnie dwa lata. Choć ciężko mi w to uwierzyć, właśnie tyle czasu minęło od dnia, w którym zamknęłam za sobą drzwi korporacji. Po drodze zaliczyłam jeden biznesowy niewypał oraz porażkę w procesie rekrutacji do Ikei. Mnóstwo lekcji, wzlotów, upadków, dni lepszych i gorszych. Mnóstwo zarwanych nocy, przepracowanych weekendów i chwil zwątpienia, przeplatanych […]

Rok z życia zawodowego Happy Place

Doszłam do wniosku, że skoro Sylwestra obchodzę w terminie innym niż 31 grudnia, to pierwszą rocznicę bloga i działalności Happy Place też mogę świętować ciut później, niż 365 dni po faktycznym starcie. Plan był oczywiście inny, miałam z wyprzedzeniem przygotować wpis i opublikować go punktualnie 4 lipca, błądząc gdzieś po rumuńskich bezdrożach. No i generalnie […]

Kawalerka na sprzedaż, czyli home staging od kuchni

W ostatnich miesiącach przed urlopem byłam pochłonięta stylizacją sesji do magazynów wnętrzarskich. Już wiem, że będą publikacje m.in. w „Moim Mieszkaniu”, „Werandzie Country” i „Dobrym Wnętrzu” (jupi!), trzeba tylko cierpliwie poczekać :-). W międzyczasie zaplanowałam meble i dodatki do trzech pokoi dziecięcych, które będą się tworzyć w najbliższym półroczu, niezmiennie współpracuję z Freedomem, gdzie doradzam […]

Dylematy młodego przedsiębiorcy

Im jestem starsza, tym lepiej wiem, co dla mnie dobre i jak mam żyć. Kieruję się intuicją i głosem serca. Raczej nie mam życiowych dylematów ani problemu z wyznaczaniem priorytetów, choć czasem brakuje mi pomysłu, jak wydłużyć dobę i pogodzić wszystko, co dla mnie ważne.

W siódmym niebie

Ten rok miał być walką o moje zawodowe być albo nie być. Właśnie zamykam pierwszy kwartał, robię małe podsumowanie i nie wierzę, że to wszystko się dzieje naprawdę. Bo gdyby jeszcze trzy miesiące temu ktoś mi powiedział, że w marcu będę pracować jako stylistka przy profesjonalnych sesjach foto, realizowanych dla magazynów wnętrzarskich, pomyślałabym, że zwariował.

Biznes w rytmie slow. Czy to możliwe?

Pewien zimowy czwartek uświadomił mi, czego w swoim życiu serdecznie nie znoszę. Co odbiera mi radość działania, przesłania codzienne radości i sprawia, że pod koniec dnia ledwo żyję, nawet jeśli teoretycznie nie ma ku temu powodu. Ten skurczybyk to pośpiech. 

Home staging z bliska

Wszyscy kochamy niskobudżetowe metamorfozy, prawda? Mały koszt, a duży efekt, to to, co tygryski lubią najbardziej. Przyznaję, że specem od tanich DIY nie jestem (tzn. wymyślić mogę, gorzej z realizacją), ale za to niejednokrotnie pomogłam coś przemalować, poprzestawiać czy ożywić dodatkami. Do niedawna swoją wiedzą dzieliłam się głównie z klientami, których domy i mieszkania przygotowuję […]

Moje domowe biuro

Potrzeba posiadania w domu własnego kąta do pracy zrodziła się we mnie już dawno. Szła ramię w ramię z babskim pragnieniem udekorowania biurka, powieszenia nad nim kilku półek, oklejenia ściany kolorowymi kartkami oraz poustawiania na blacie jakże ważnych i potrzebnych dekoracyjnych pojemników.