9 powodów, dla których warto odwiedzić Rumunię

Tegoroczne wakacje mają dla mnie głos Julii Pietruchy. Zakochałam się w jej śpiewie, brzdękaniu na ukulele, raz radosnym, innym razem melancholijnym, no i w niej samej się zakochałam! Jej płyta rodziła się w podróży, więc dobrze jej się słucha w drodze. Śpiew Julii i rumuńskie pejzaże to dla mnie idealna letnia mieszanka. Wybieram dla Was zdjęcia, słucham „Parsley” i jest mi dobrze! :-)

happy_place_9_powodów_dla_których_warto_odwiedzić_Rumunię_2

Kochani, Wy już wiecie, że Rumunia mnie zachwyciła. W jakiś nieoczywisty, nie do określenia sposób sprawiła, że poczułam się tam jak u siebie. Znacie to pozytywne feng shui, przyjemne wibracje, uczucie idealnego dopasowania? Można tak mieć nie tylko z ludźmi, ale i z miejscami. Rumunia to moja druga połowa, drugi dom niemal, balsam dla duszy. Chcecie wiedzieć, co tak mnie zachwyciło?

1. Malownicza prowincja

W szczególności w rejonie Maramuresz. Skromna, uboga, tylko z rzadka prawdziwy obraz nędzy i rozpaczy. Przede wszystkim to jednak kolorowe, często wyblakłe (a więc pięknie pastelowe) elewacje. Malownicze bramy, z cegły lub rzeźbione w drewnie. Kiwające się na boki babinki w chustach na głowie i trzeszczących trzewikach. To liczne furmanki, krowy spacerujące po głównej ulicy we wsi, spotkania na ławeczkach i zaciekawiony wzrok wodzący za naszymi samochodami. To bajecznie kolorowe suknie cyganek, różane klombiki i malownicze Karpaty. Trochę jak podróż w czasie, jak powrót do dzieciństwa, kiedy to mieszkałam na wsi i latałam po okolicznych chaszczach. No bajka!

happy_place_9_powodów_dla_których_warto_odwiedzić_Rumunię_3

2. Dywany i kilimy

Nieodłącznie będą mi się kojarzyć z rumuńską wsią. Te najpiękniejsze spotkałam tylko na północy, we wspomnianym regionie Maramuresz, w okolicach wesołego cmentarza w Sapancie. Folk w najlepszym wydaniu, zupełnie nieświadome boho, cudowne kombinacje kolorystyczne, piękne kwiaty i wzory geometryczne (trochę azteckie!). Wróciłam z pustymi rękoma, bo nie przewidziałam tego wydatku w budżecie, a moje duże pokoje potrzebują naprawdę dużych dywanów. Ale wiem, że da się coś z tym zrobić ;-)

happy_place_9_powodów_dla_których_warto_odwiedzić_Rumunię_1

3. Restauracja w Bukareszcie

Chaos, brud i szurnięci kierowcy nie pozwolili mi pokochać Bukaresztu, choć musiał być piękny, zanim wpadł w nieszczęsne łapy Ceausescu.. Czułam się tam wyjątkowo nieswojo. I niby można by sobie cały ten kram odpuścić, gdyby nie jedno szczególne miejsce. Powiem tak – w Polsce jeszcze nie trafiłam do lokalu takiej klasy jak Caru’ cu bere. Niesamowite wnętrze, znakomita obsługa i przepyszne jedzenie (standardowe ceny nie należą do najtańszych, ale lunchowe menu pozwoli się najeść do syta za ok 25-30 zł!). Dodam jeszcze, że na dzień dobry kelner zaserwował nam szampana, a do obiadu przygrywał kwartet smyczkowy. Normalnie hajlajf.

happy_place_9_powodów_dla_których_warto_odwiedzić_Rumunię_20 happy_place_9_powodów_dla_których_warto_odwiedzić_Rumunię_16 happy_place_9_powodów_dla_których_warto_odwiedzić_Rumunię_19

happy_place_rumunia

4. Sighisoara

Czyli świetnie zachowane średniowieczne miasto w Transylwanii (to tu przyszedł na świat Drakula ;-). Dla mnie trochę nierealne, niczym plan filmowy lub barwna makieta. Znów wyblakłe elewacje, rude dachówki i wybrukowane uliczki. Warto!

happy_place_9_powodów_dla_których_warto_odwiedzić_Rumunię_8 happy_place_9_powodów_dla_których_warto_odwiedzić_Rumunię_9

5. Braszów

Moje ukochane miasto Rumunii (dalej Transylwania). Z uroczą starówką leżącą u podnóża gór. Europejskie, barwne i wyraziste, z powiewem świeżości, którego nie potrafię zdefiniować. Chętnie spędziłabym tam kilka dodatkowych dni i przetestowała na sobie menu pewnej restauracji z bajecznym wnętrzem.

happy_place_9_powodów_dla_których_warto_odwiedzić_Rumunię_10 happy_place_9_powodów_dla_których_warto_odwiedzić_Rumunię_12 happy_place_9_powodów_dla_których_warto_odwiedzić_Rumunię_13 happy_place_9_powodów_dla_których_warto_odwiedzić_Rumunię_116. Sybin

Piękne kamienice i malowniczy rynek, a do tego kręte uliczki pnące się pod górę. I znów odrapane pastele, i znów rude dachy. Niby cała Transylwania zlewa się w jeden obraz, ale nie odpuściłabym żadnego z tych miast.

happy_place_9_powodów_dla_których_warto_odwiedzić_Rumunię_7 happy_place_9_powodów_dla_których_warto_odwiedzić_Rumunię_6 happy_place_9_powodów_dla_których_warto_odwiedzić_Rumunię_5

7. Droga Transfogaraska

Ta trasa biegnie przez malownicze Góry Fogaraskie, pełna jest serpentyn i spektakularnych widoków. Akurat na tym odcinku miałam scysję z Anką, więc specjalnie widokami się nie zachwycałam, ale za to teraz, przy kojącym akompaniamencie Julii i jej ukulele, wracam do zdjęć i myślę, że znów bym chciała..

8. Timisoara

Miasto na do widzenia. Oglądaliśmy ją w strugach deszczu, zmęczeni podróżą i stęsknieni za domem. Timisoara ugościła nas jednak fantastycznym jedzeniem i widokiem pięknych kamienic. Wiele z nich wymaga jeszcze odnowienia, ale wyczuwam tu ogromny potencjał.

happy_place_9_powodów_dla_których_warto_odwiedzić_Rumunię_26

9. Gościnność

Przyznaję, że takiej serdeczności i serca na dłoni się nie spodziewałam. Za wyjątkiem Bukaresztu, gdzie wynajęliśmy mieszkanie od miłego, lecz zabieganego biznesemna, absolutnie wszyscy nasi gospodarze okazali nam ogrom zainteresowania. Wszyscy byli niezwykle uczynni, mili i gotowi stanąć na głowie, byleby tylko dobrze nam się u nich mieszkało. Pyszne śniadanie na wsi, upominek w postaci kiczowatych talerzy i czyste, naprawdę czyste wnętrza tych wszystkich skromnych mieszkań i domów sprawiły, że stereotypy dotyczące Rumunii można włożyć w… no, między bajki włożyć można.

happy_place_rumunia

Wyszło mi dziewięć punktów, nie będę na siłę tworzyć dziesiątego. Dodam jedynie, że można sobie spokojnie odpuścić Zamek Bran w Transylwanii (komercja do kwadratu, choć atrakcyjna dla dzieci) i wypoczynek na wybrzeżu (drogie i poza kilkoma kadrami z samej Konstancy raczej mało urodziwe). Nie wiem, czy chce mi się cokolwiek pisać o Bułgarii. Tamtejsze feng shui nie bardzo mi odpowiada, choć szczerze należy przyznać, że były też dobre i smaczne momenty.

Mam świadomość, że zdjęcia nie oddają całego uroku Rumunii. Wielu widoków, sytuacji i momentów nie sfotografowałam, bo nie chciałam być nachalna albo najzwyczajniej w świecie nie chciało mi się sięgać po aparat. Zależało mi na doświadczeniu tego nieuchwytnego „tu i teraz”. Najpiękniejsze kadry i wspomnienia mam w głowie, jednak liczę na to, że oddałam Rumunii to, co jej się należało. Warto, naprawdę warto!

happy_place_rumunia_1

Miło mi Cię gościć. Zostańmy proszę w kontakcie:
Prenumerata bloga i Bloglovin to nowe wpisy trafiające prosto do Twojej skrzynki mailowej.
Fanpage na Facebooku to dostęp do wszelkich aktualności.
Instagram to kolorowe kadry mojej codzienności. Pinterest to zbiór wszystkiego, co mnie inspiruje.

Komentarze

  1. Wow! :) Ślicznie, w szczególności kadr z Waszego ostatniego miasteczka mnie urzekł :) Może jak pokaże mężowi tę fotorelacje to się przekona do Rumuni ;) Koleżanka Rumunka najbardziej zachęcała mnie do Transylwanii, powiedziała, że według niej to najpiękniejsza część kraju. Ja oprócz zwiedzania miasteczek lubię też po chodzić po górach. Też mieliście górskie wycieczki? Koleżanka tak dziwnie zasugerowała, że mogą być jednak niebezpieczne… Pozdrawiam
    CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Domowo158 to: Ikea kontra IkeaMy Profile

  2. Niektóre miejsca tak już mają, że zakochujemy się w nich w sumie nawet dokładniej nie wiedząc dlaczego, a inne z kolei, mimo iż często urodziwe nie mają tego coś. My tak mamy np. z Francją. Moglibyśmy tak wracać co rok, jednak nasza podróżnicza dusza mówi, by zobaczyć coś nowego. Cieszę się, że tak dobrze wspominasz Rumunię, to dla nasz dobra rekomendacja :) Napisz proszę jeszcze, jak ma się tam sytuacja z turystami? Sporo ich?
    pozdrawiam!
    CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Cinnamon Home to: MAŁY LOKATOR NA SWOIM, CZYLI O POKOJU SYNAMy Profile

    • Z Francji znam tylko Paryż, i ubolewam nad tym, że ze względu na sytuację w najbliższym czasie nie wybiorę się na poznawanie innych regionów. Rumunię zdecydowanie warto odwiedzić! Ogrom turystów widzieliśmy tylko pod zamkiem Bran, a tak było ich mało lub średnio dużo ;-) Tłoku w każdym razie nie ma. Pozdrawiam ciepło :-)
      CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Happy Place to: 9 powodów, dla których warto odwiedzić RumunięMy Profile

  3. 2 razy czytałam, Zuzia nie dała za pierwszym razem doczytać do końca. Wiesz, ja nie podróżuje, ale lubię czytać sprawozdania z wypraw innych. Gdyby ktoś chciałby mnie na siłę gdzieś wysłać i kazał wybrać miejsce-pojechałabym Twoim tropem. Zdecydowanie zachwyciły mnie kamieniczki i zdjęcia mniejszego miasteczka z górą! Ah. Super, że pourlopowalaś się i wróciłaś już do nas-czytelników. Czekam na kolejne posty.

  4. Jak już zaliczyliście Transfogaraską to pozostaje Transalpina – trasa gwarantuje równie piękne widoki. Zarówno Maramuresz jak i siedmiogrodzkie miasta są bardzo klimatyczne ale i tak tęsknię za Bukowiną i malowanymi klasztorami. Do Timisoary warto dorzucić Oradeę – secesyjna zabudowa + kuchnia pogranicza rumuńsko-węgierskiego. Co do wybrzeża, zależy gdzie nocowaliście – typowe „kurorty” faktycznie odstręczają, za to od Konstancy w kierunku bułgarskiej granicy można trafić lepiej (Mangalia) albo zamieszkać w domeczkach Gura Portitei (ale te zdaje się trzeba wcześniej rezerwować). Poza tym warto oderwać się od plaży i rzucić okiem na wykopaliska (Istria), zajrzeć do twierdzy Enisala i ponapawać się widokami delty Dunaju (Ci z lepszymi obiektywami „łapali” ptaki) i zachwycać się drewnianymi domkami Jurilovcy. Wszystko to w drodze do Delty Dunaju.
    CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Erynia to: Droga KaszubskaMy Profile

    • Ach, dlaczego ja tego wszystkiego nie wiedziałam wcześniej? Gura Portitei wyglądają milion razy lepiej niż te nasze nieszczęsne Złote Piaski.. Na Bukowinę nie dotarliśmy, i tak nie starczyłoby na wszystko czasu, ale wiem, że tym bardziej mam po co wracać :-) Pięknie Ci dziękuję za te wszystkie cenne wskazówki! Skąd tak dobrze znasz Rumunię? Pozdrawiam ciepło! :-)
      CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Happy Place to: 9 powodów, dla których warto odwiedzić RumunięMy Profile

      • Złote Piaski? Teraz rozumiem twój brak entuzjazmu. Toż trzeba było jechać do Sozopola. Ma starówkę podobną do Nesebyru ale nie jest aż tak zadeptany przez turystów.
        Tak jak pisałam, do Rumunii jeżdżę od kilku lat – za każdym razem w inne miejsce. Wszystko znajdziesz na moim blogu.
        CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Erynia to: Droga KaszubskaMy Profile

        • Widzisz, z wyjątkowym dystansem podeszłam do planowania wakacji w tym roku. Tyle planuję zawodowo, że początkowo czerpałam czystą przyjemność z braku solidnego planu. W przyszłości na pewno będę robić lepsze rozeznanie. No i mimo wszystko nie sądzę, bym wróciła do Bułgarii – wolę lepiej poznać Rumunię i wpaść jeszcze na Bukowinę (wiele dobrego o niej slyszałam, a Ty mi tu jeszcze napisałaś o tych dywanach ;-). Z pewnością przed następnym wyjazdem poczytam więcej na Twoim blogu :-)
          CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Happy Place to: Rok z życia zawodowego Happy PlaceMy Profile

          • To nie tak – mylisz planowanie z przygotowaniem. My właściwie cały czas mimochodem „wyniuchujemy” potencjalnie interesujące miejsca w różnych częściach świata i wrzucamy je w przydasie. http://www.przydasie.eryniawtrasie.eu/
            Po pewnym czasie, gdy decydujemy w końcu dokąd pojechać, trasa w zasadzie robi się sama. Przy czym, zaraz po przyjeździe w dane miejsce, kierujemy się do lokalnej informacji turystycznej lub pytamy mieszkańców i… plany często się zmieniają. Tak naprawdę wiem tylko co chciałabym zobaczyć – kolejność i czas poświęcony na pobyt w danym miejscu to rzecz drugorzędna. Z reguły udaje nam się dotrzeć do 70-80% zaplanowanych miejsc a resztę dopełniają niespodziewajki. W tym roku mieliśmy zrobić kółeczko: zachodnia Ukraina – Mołdawia – wschodnia Rumunia. Tak nam było dobrze na Ukrainie, że machnęliśmy ręką na Mołdawię (może w przyszłym roku) a Rumunię skróciliśmy do minimum, zmieniając na dodatek trasę. Było warto: trafiliśmy na Paschę (prawosławną Wielkanoc) a huculskiego targu nic nie przebije. Noclegi rezerwowaliśmy praktycznie z dnia na dzień, przez internet. Da się. Ale przyznaję, taka podróż z niechętnym dzieckiem, z przyjemności mogłaby stać się mordęgą.
            CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Erynia to: Droga KaszubskaMy Profile

  5. To zadziwiające. Zupełnie nie moje klimaty. Daleka jestem, z moim umiłowaniem do minimalizmu i prostoty, od zachwycania się kwiecistymi, folkowymi motywami. Serce nie boje mi mocniej na widok pstrokatych chodników i wymalowanych garnuszków. Owszem, widzę w tym sztukę. Nie powiem, że nie. Doceniam piękno tych wszystkich rzeczy na swój sposób, ale nie jest to ten styl bycia / życia / zagospodarowania przestrzeni, którym chciałabym na co dzień się otaczać. I biorąc pod uwagę to wszystko, napiszę jeszcze raz – to zadziwiające! Zadziwiające, jak swoją relacją potrafisz pięknie przedstawić ten cały kolorowy świat w taki sposób, że nawet ja poczułam chęć zobaczenia tego barwnego rumuńskiego kawałka świata! Z twojego opisu przebija autentyczna fascynacja tym miejscem. Nie ma chyba nic lepszego, nie ma chyba lepszej rekomendacji. Mam nadzieję, że i mnie uda się kiedyś na własne oczy zobaczyć to, co tak pięknie w tym wpisie opisałaś :) Pozdrawiam ciepło!

    • Hancymonko, dziękuję Ci za ten komentarz! Nie masz nawet pojęcia, jak bardzo mi miło i jak się cieszę, że w taki sposób odebrałaś ten wpis. Miło mi ze względu na mój tekst, ale jeszcze milej ze względu na Rumunię. Naprawdę myślę, że należy jej się więcej uwagi – zupełnie niesłusznie jest omijana szerokim łukiem. A gdy tak już napisałaś o swoim zamiłowaniu do minimalizmu i innej estetyki, bardzo jestem ciekawa, jakie by były Twoje prywatne wrażenia z takiej podróży :-) Pozdrawiam Cię cieplutko i życzę udanego weekendu! :-)
      CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Happy Place to: Rok z życia zawodowego Happy PlaceMy Profile

  6. Każdy z moich znajomych, który kiedyś był w Rumunii polecał mi zwiedzić ten kraj i pewnie w przyszłym roku w końcu to zrobię, ale jako że jestem trochę zakręcona, to zrobię to pewnie na rowerze – tylko nie wiem, czy uda się zwiedzić wszystkie warte zobaczenia miejsca ;). Pewnie w jednym tygodniu się nie zamknę ;).
    Szkoda, że odpoczynek w Bułgarii się nie udał, ale mimo wszystko warto ten czas poświęcić spacerom – z dzieciakami pewnie trudniej ;).
    CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Paula to: Jak przygotować się do zmiany okularów na soczewki?My Profile

    • Paula, tyle osób nie może się mylić, prawda? :-) Nie znam nikogo, kto by się wybrał rowerem do Rumunii, ale takich, co dotarli do niej autostopem, już widziałam (i mają się całkiem dobrze ;-).
      Spacery z przedszkolakami wcale już nie są takie trudne, tylko w naszej okolicy nie było gdzie spacerować ;-) Pozdrawiam serdecznie!
      CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Happy Place to: Rok z życia zawodowego Happy PlaceMy Profile

  7. Jak pięknie i kolorowo. Mój tata któryś raz już się wybiera do Rumunii właśnie ze względu na drogę Transfogaraską – jest idealna na motor. Ale jakoś nigdy nie pokazał zdjęć z tyloma barwami i widokami! Rumunia podskoczyła o parę punktów w górę na mojej liście miejsc do zobaczenia ;-)

    • No, motocyklistów faktycznie jest tam sporo! :-) Co do barwnych zdjęć, zdecydowanie ciekawsze klimaty są na północy kraju (jeśli chodzi o folklor, bo widoki i tu, i tam są piękne). Rumunię gorąco polecam – gdybyś faktycznie rozważała, poczytaj jeszcze komentarze do tego wpisu – Erynia wniosła dużo dodatkowych informacji :-) Pozdrawiam!
      CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Happy Place to: Rok z życia zawodowego Happy PlaceMy Profile

  8. Natka

    Świetna wyprawa, taka różnorodna, jakie też uwielbiam – i miasta i wsie, miejsca słynne i te zupełnie nieznane, i architektura i natura, no i klimat… :) Pomyśl być może kiedyś o Gruzji, mam poczucie, że mogłoby Ci się tam bardzo spodobać :) (ale sąsiednią Armenię odebrałam podobnie jak Ty Bułgarię ;).

Odpowiedz na „EryniaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge