Ogrodowy minimalizm

Kwiatowa giełda w Tychach zaliczona, grządki i donice obsadzone, nowe krzesła i namiot też już są na miejscu. Wyleciał pień starej czereśni, nowy trawnik się robi, prąd doprowadzony. Mamy koniec maja, azalie i paprocie szaleją, pogoda jak z bajki. Wszystko przebiega zgodnie z planem, zatem tak jak obiecałam, wracam do Was z kilkoma migawkami z mojego prywatnego miejskiego ogródka.

happy_place_ogrodowy_minimalizm_2

Przyznam szczerze, że trochę się bałam tego wielkiego namiotu. Jak widać na załączonych obrazkach, za moim płotem ciągną się nie sielskie krajobrazy, lecz mało urodziwe bloki. Była więc obawa, że namiot będzie tu pasował jak kwiatek do kożucha. Z drugiej strony jednak wiedziałam, że bez zadaszenia nie wykorzystamy potencjału ogródka. W słoneczne dni naprawdę ciężko jest tu wytrzymać bez cienia, z kolei w deszczowe trzeba od razu pakować cały bajzel i zwiewać do domu. A bardzo zależało mi na tym, by z naszego kawałka ziemi wycisnąć, ile się da. Tym bardziej, że od kilku miesięcy już oboje często pracujemy z domu i wreszcie jest okazja, by nacieszyć się tym, co mamy.

Uwielbiam wszelkiego rodzaju werandy, altanki i tarasy. Plecione hamaki, lampiony i boho zaułki. Marzą mi się malwy, dzikie róże i generalnie mieszkanie w ogrodzie. Jednak ze względów praktycznych zdecydowałam się na minimalizm – zarówno w doborze roślin, jak i mebli czy dodatków. Zdecydowałam się na to bez większego żalu, bo ważniejsze są dla mnie przeżycia. Nie chce mi się martwić, że ślimaki znów zeżrą nam dalie albo że stylowe pledy i poduszki pod osłoną nocy znikną mi z ogródka. Chcę z radością podlewać moje nieśmiertelne begonie i pelargonie, zbijać bąki na krzesłach z Ikei i podkładać sobie pod nogi (a jakże) tanie poduchy z marketu. Bo chcę mieć czas i siły na to, by zjeść leniwe śniadanie na trawie, z kubkiem herbaty usiąść na betonowym progu czy pół dnia i pół nocy rozmawiać sobie z przyjaciółmi. Wolę to milion razy bardziej niż skakanie koło ogródka, zamartwianie się, czy wszystko na pewno przetrwa kolejną noc lub kolejny deszcz, że o zarabianiu na wyszukane rośliny czy dekoracje nie wspomnę. Ten kawałek ziemi oraz ludzie, z którymi go dzielę, to i tak więcej, niż mogłam sobie wymarzyć. Biorę więc michę truskawek i idę na przerwę w najlepszym towarzystwie z możliwych. Uściski dla Was! :-)

happy_place_ogrodowy_minimalizm_7 happy_place_ogrodowy_minimalizm_1 happy_place_ogrodowy_minimalizm_5

happy_place_ogrodowy_minimalizm_3 happy_place_ogrodowy_minimalizm_4

Komentarze

  1. Nieprzyzwoicie zazdroszczę własnego ogródka ,mnie pozostaje tylko dosyć spory balkon.Wiem że dobre i to ale co ogród to ogród.Ekstra są te kolorowe donice ustawione w jednym rzędzie.Kształtem przypominają mi stare makutry do ciast jakie miała moja mama.Cuuddooo;)
    CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Szweda Adriana to: Kaktusy i wielka rama w salonieMy Profile

    • Spory balkon nie jest zły! Ja bym nie pogardziła :-) Wiesz, że nigdy tak nie patrzyłam na te donice? To takie najtańsze plastiki z marketów i z giełdy, tylko pomalowane farbami. Ale teraz już też będą mi się kojarzyć z maminą makutrą – dzięki! :-) Uściski!
      CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Happy Place to: Ogrodowy minimalizmMy Profile

    • Dzięki, staram się ;-) Oczywiście bywam niewolnikiem swojego własnego domu, nie potrafię funkcjonować w nieładzie i co jakiś czas po prostu MUSZĘ coś w domu pozmieniać. Jest to przyjemne, ale i dość uciążliwe, dlatego obiecałam sobie, że na punkcie ogródka nie zwariuję. I tego będę się trzymać :-) Pozdrawiam!
      CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Happy Place to: Ogrodowy minimalizmMy Profile

    • Bo wszystko zależy od priorytetów. Pewnie każdy z nas takich „lubię” ma sporo i na wszystkie najzwyczajniej w świecie nie starcza czasu. Jestem przekonana, że gdybym na przykład odpuściła sobie kilka spotkań, książek czy domowych wypieków, znalazłabym czas i siły na grzebanie się w ziemi i z pewnością sprawiałoby mi to przyjemność :-) Pozdrawiam!
      CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Happy Place to: Ogrodowy minimalizmMy Profile

  2. Aga powiem Ci, że ogród w mieście, przy bloku to ogromne wyzwanie. Otoczenie nie raz nie sprzyja relaksowi, a co dopiero wykorzystaniu tej przestrzeni w taki piękny sposób jak u Ciebie. Gratuluję więc tak przytulnie a zarazem spokojnie urządzonego kawałka ziemi:) Ważne, by czuć się tam dobrze, dobrze z bliskimi:)

    • Gdyby tak świat za płotem zniknął, byłoby bardzo kameralnie – mieszkam w kamienicy, sąsiedzi znają się od lat (w większości od kilku pokoleń), jest miło. Towarzystwo bloków sielskiego nastroju nie daje, ale nie narzekam – i tak mam swoją oazę w centrum miasta. Dobrze mi tu :-) I jestem bardzo ciekawa, jak będzie zagospodarowany Twój kawałek ziemi :-) Buziaki!
      CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Happy Place to: Ogrodowy minimalizmMy Profile

  3. Cudownie zorganizowałaś sobie swój ogrodowy kącik:) I dobrze że umiesz cieszyć się nim i z niego korzystać:) Ja , przyznam, chyba zbyt dużo sobie wzięłam na głowę w kwestach ogrodowych i zdecydowanie więcej pracuje w ogrodzie niż siedzę i zbijam bąki, ale i w tym temacie robię postępy…
    jakby nie było ogród to coś cudownego:)
    Pozdrawiam ciepło i serdecznie:)
    CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Agata to: Dom z tarasem:)My Profile

    • Chyba każda z nas ma tendencje do brania zbyt dużo na swoje barki :-) W kwestii ogródka powiedziałam sobie dość i czuję, że to słuszna decyzja. Jestem przekonana, że i Ty znajdziesz sposób, by częściej ze swojego korzystać. Jak najczęstszego zbijania bąków Ci życzę :-) Pozdrawiam ciepło :-)
      CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Happy Place to: Ogrodowy minimalizmMy Profile

  4. Pięknie, Ty to masz wenę Super, zdrowo zazdroszczę. Ja jutro jadę na parę dni do rodziców. I tym razem wpadnę na giełdę. Zawsze jak jadę do Tychów, muszę ją zaliczyć. Uwielbiam tam zostawiać kasę buziaki!

    • Dziękuję! :-) Giełda przyciąga, to fakt. Nie dość, że jest tam tyle pięknych kwiatów, to jeszcze te sklepy z pasmanterią i dodatkami do wnętrz! :-) Udanych zakupów i miłego wypoczynku :-)
      CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Happy Place to: Ogrodowy minimalizmMy Profile

  5. Kochana doskonale Cię rozumiem. Za moim płotem też ciągną się mało sielskie krajobrazy ;) ach te Gliwice ;) ale podobnie jak Ty staram się stworzyć mały raj w środku miasta. Sadzonki dzikiego wina już puszczają pierwsze listki, w przyszłym roku stworzą zieloną ścianę i będzie pięknie :) Jak piszę i mówi Kasia Enerlich – każdy ma swoją prowincję, niezależnie gdzie mieszka czy na mazurskiej wsi czy w środku betonowego miasta. Najważniejsze co nam w duszy i sercu gra. Pozdrawiam Cię serdecznie :)
    CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Aga to: „Jeżeli jedyna modlitwa, jaką powtarzasz przez całe życie, brzmi: ‚dziękuję’, to zupełnie wystarczy”*My Profile

    • Witaj :-) dzikie wino to świetny pomysł! My mamy porośniętą już niemal całą ścianę. Trzeba tylko uważać na małych gości, którzy wraz z liśćmi wdzierają się do domu ;-) To prawda, że możemy mieć swoją prowincję zarówno na głuchej wsi, jak i w miejskiej dżungli. Wszędzie możemy stworzyć swój raj na ziemi i oazę spokoju, czego Tobie i sobie życzę :-) Pozdrawiam i być może do zobaczenia gdzieś w gliwickich parkach :-)
      CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Happy Place to: Ogrodowy minimalizmMy Profile

  6. Wygląda bardzo ładnie :) Zawsze bałam się takich zadaszeń, że odlecą z pierwszym wiatrem :/ i jednak wolę takie na stałe – drewniane :D Też dopiero ogarniam kwiatki itd :/ ale to przez przeprowadzkę w tym miesiącu :)
    Pozdrawiam <3
    CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Ewelina to: Witaj, świecie!My Profile

    • Wiadomo, że też wolałabym mieć drewnianą altanę, ale może niekoniecznie w centrum miasta ;-) Nasz namiot wygląda stabilnie, po pierwszych wichurach dam znać, jak się spisuje :-) A dokąd się przeprowadzasz? Będziesz tam miała kawałek ogródka, balkon lub może taras? Pozdrawiam serdecznie :-)
      CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Happy Place to: Ogrodowy minimalizmMy Profile

  7. Ależ u Was ładnie, w takim ogrodzie można już wypoczywać i napawać się jego wyglądem :) Najbardziej podoba mi się i chyba najbardziej oddają Twoją duszę te kolorowe donice ! Świetnie wyglądają :)
    A namiot wygląda ładnie, na pewno jest praktyczny :)
    Ależ Ci zazdroszczę, nie wiem kiedy ja za oknem ujrzę takie widoki ;) Pozdrawiam :o)
    CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez rodzinna to: Jasna sypialnia z maleńką garderobąMy Profile

    • Dziękuję :-) Faktycznie miło się wypoczywa, staramy się korzystać, ile tylko można :-) A te kolorowe donice też lubię. Ty pewnie jeszcze chwilę na zieloną trawę będziesz musiała poczekać, ale ten moment nadejdzie. I wtedy będziesz odpoczywać, ile wlezie ;-) Pozdrawiam ciepło!
      CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Happy Place to: Fajnie być mamą!My Profile

  8. Jak zawsze, pięknie napisałaś – najważniejsze są przeżycia :)
    ogólnie też uwielbiam leniwe śniadania…
    Super, że stworzyłaś takie piękne miejsce w swoim ogrodzie!

    sama mam spory ogród, w dodatku na wsi – cudowna sprawa! Niestety teraz jak zaczynam pracować to w domu mnie praktycznie nie będzie, nad czym bardzo ubolewam…
    Pytałaś, gdzie pracuję – w hotelu na recepcji… mam mnóstwo wątpliwości, ale mam też świadomość, że to nie jest praca na stałe… i to mnie pociesza :P
    CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Greenfrog to: Magiczne naszyjnikiMy Profile

    • Ogród na wsi?! Super! :-) Nawet, jeśli masz teraz mniej czasu, by z niego korzystać, sama świadomość i możliwość spędzania tam dni wolnych jest cudowna :-) Co do pracy na recepcji, zawsze chciałam mieć za sobą takie doświadczenie, ale za każdym razem kończyłam jako opiekunka do dzieci. Na pewno sporo się nauczysz i poznasz mnóstwo nowych ludzi! :-) Pozdrawiam ciepło i życzę jak najwięcej poranków i wieczorów w Twoim wiejskim ogródku :-)
      CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Happy Place to: Fajnie być mamą!My Profile

    • Kochana, tu się jada i śniadania, i kolacje, odbywa się gromadne leżenie na trawie, czytanie książek, zbieranie ślimaków, a w wakacje na pewno będzie duża impreza :-) Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego tygodnia! :-)
      CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Happy Place to: Lubię poniedziałki!My Profile

  9. pięknie urządziłaś tę przydomową przestrzeń i zdaje mi się, że cena nie gra roli w takich pięknych okolicznościach przyrody. Bardzo zdrowe i rozsądne podejście – swoją drogą zastanawiam się, jak Ci się udało uzyskać zgodę innych mieszkańców. Ja zupełnie nie umiem sobie wyobrazić tego, że zaczynam swoje pomysły zagospodarowania przestrzeni obok mojego bloku (a jest jej trochę – z dużym potencjałem) – choć nie wiem, czy miałabym odwagę wyjść z taką propozycją do sąsiadów :) :)
    CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez le chat noir to: KRÓTKA HISTORIA SZYDEŁKOWANIAMy Profile

    • Magda, ta przestrzeń jest zagospodarowana od kilkudziesięciu lat, sąsiedzi od pokoleń ci sami, wszyscy się dobrze znają, więc nie ma żadnego problemu. Gorzej, że czasem pojawiają się przypadkowi ludzie, którzy koniecznie chcą sobie coś zabrać z naszego ogródka na pamiątkę.. A skoro Ty masz przestrzeń wokół bloku, to może warto pogadać ze spółdzielnią/wspólnotą mieszkaniową i coś fajnego zrobić? Okazuje się, że przy niewielkim wysiłku nawet w centrum miasta może być miło :-) Uściski dla Ciebie, dobrego tygodnia! :-)
      CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Happy Place to: Lubię poniedziałki!My Profile

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge