Moje domowe biuro

Potrzeba posiadania w domu własnego kąta do pracy zrodziła się we mnie już dawno. Szła ramię w ramię z babskim pragnieniem udekorowania biurka, powieszenia nad nim kilku półek, oklejenia ściany kolorowymi kartkami oraz poustawiania na blacie jakże ważnych i potrzebnych dekoracyjnych pojemników.

happy_place_moje_domowe_biuro_7

Okazało się jednak, że ani przygoda z blogowaniem, ani rzucenie etatu, ani nawet założenie własnej działalności nie były wystarczającym bodźcem do realizacji tych planów. Dopiero informacja o tym, że szanowny małżonek będzie częściej pracował z domu, zmobilizowała nas do działania.

Dość szybko ustaliliśmy, że biurko musi stanąć w pomieszczeniu, które posiada drzwi. Nie mieliśmy zatem większego wyboru, bo za wyjątkiem łazienki oraz pokoju Ani, drzwi znajdują się tylko w sypialni. Rozważaliśmy różne scenariusze, ale w końcu stanęło na tym, że biurko zamieszka we wnęce naprzeciwko łóżka. Trzeba tylko było pozbyć się pojemnej komody oraz regału na książki, które stały na drodze do realizacji planu (załatwione).

Gdy stało się jasne, gdzie będzie się mieściło nasze centrum dowodzenia, zaczęłam intensywnie myśleć nad koncepcją. Zależało mi na tym, by biurko było wizualnie lekkie oraz, by w miarę możliwości zmieściły się przy nim dwa stanowiska pracy (już wiemy, że w praktyce to raczej nie przejdzie). Los sprawił, że mniej więcej w tym samym czasie trafiłam na film Kasi z Piątego Pokoju, na którym arcyzdolna autorka bloga bez wysiłku montuje stolik z miedzianych rurek. To było to :-)

Szanowny małżonek z entuzjazmem podszedł do tematu i gdy nadszedł właściwy czas, w dwa dni postawił miedziany stelaż, kolejnego dnia zamontował przycięty blat z Ikei, niedługo potem powiesił dwie pólki i voila – w kilka dni zyskałam domowe biuro oraz Bohatera Domu z prawdziwego zdarzenia :-)

Jak sami zobaczycie na zdjęciach, jeszcze kilka drobnych zadań przed nami:

1. Wybór krzesła – ten pozostawiam Bohaterowi, gdyż to głównie on będzie tu kiblował co najmniej 8 godzin dziennie (moja praca jest jednak bardziej dynamiczna). Wolałabym zostać przy tym drewnianym (które kiedyś sama skaleczyłam, malując je zieloną farbą), ale wiem, że w tym temacie wygoda jest bardzo ważna. Drewniane spróbuję oczyścić i przeprowadzić do kuchni :-)

2. Ukrycie kabli – pod blatem biegną po specjalnej listwie. Niestety to, co się dzieje na biurku, woła o pomstę do nieba.

3. Organizacja dokumentów i biurowych drobiazgów – stan obecny to czysta improwizacja. Chcę jednak popracować przez jakiś czas w takich warunkach, by przekonać się, jakich rozwiązań potrzebuję. Świadomie unikam wszelkich korytek czy szuflad na dokumenty, bo mam wrażenie, że będą sprzyjać chomikowaniu :-)

4. Stylistyczny wspólny mianownik – damsko-męski. Widzę, że jak weszłam tu z moimi szpargałami, kolorowymi obrazkami, puszkami i segregatorami, zrobiło się ultra kobieco. A ma być neutralnie – zależy mi na tym, byśmy oboje się tu dobrze czuli.

Coś mi się zdaje, że z tym ostatnim punktem trzeba się będzie wysilić, bo na pewno nie zrezygnuję z przepięknych kartek, które otrzymałam od Marty z bloga Bosy Dom. Jakiś czas temu wyraziłam zachwyt nad białym kotem w kwiatach i nie zdążyłam się nawet obejrzeć, gdy kolorowe pocztówki znalazły się w mojej skrzynce pocztowej. @Marta – jeszcze raz ogromnie Ci dziękuję. Masz prawdziwy talent, a Twój kot (którego ja wzięłam za maneki-neko – japoński symbol mający przyciągać dobrobyt i powodzenie w biznesie) już jest moim amuletem :-)

happy_place_moje_domowe_biuro_1

Dziś próbowałam pracować w towarzystwie lekko przeziębionej Anki, ale lepiej niż porządkowanie dokumentów wychodziło mi obserwowanie, jak Młoda rysuje żuki (mam wrażenie, że podobnie jak ja ma teraz fazę na zielony ;-).

happy_place_moje_domowe_biuro_2 happy_place_moje_domowe_biuro_3 happy_place_moje_domowe_biuro_9 happy_place_moje_domowe_biuro_6 happy_place_moje_domowe_biuro_5 happy_place_moje_domowe_biuro_4 happy_place_moje_domowe_biuro_10 happy_place_moje_domowe_biuro_8

I jak Wam się podoba mój biurowy kącik? Macie jakieś pomysły, jak pogodzić światy damski i męski? Jestem spragniona wszelkich sugestii :-) A jeśli ciekawią Was pozostałe zakątki mojego mieszkania, zapraszam do Domu z Pomysłem :-)

Komentarze

  1. „z entuzjazmem podszedł do pomysłu”, gdzie takiego męża znalazłaś? Mój do każdej nowej idei podchodzi jak do jeża, w końcu ulega, ale ile mnie to kosztuje zdolności dyplomatycznych.. ;). Gratuluję super miejsca do pracy i oczywiście męża

    • Karolina, nie uwierzysz, ale znalazłam go prawie dekadę temu na portalu Gumtree w dziale transport ;-) Szukałam kogoś, kto będzie mnie woził z Krakowa do domu :-) Przyznam, że entuzjazmem byłam bardzo zaskoczona, spodziewałam się umiarkowanego sceptycyzmu ;-) Dzięki za miłe słowa, małżonkowi przekażę :-) Pozdrawiam ciepło!
      CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Happy Place to: Moje domowe biuroMy Profile

  2. Bez przesady – aż tak kobieco nie jest! Myślę, że jak tylko małżonek kupi duży, czarny fotel i np. jakąś czarną, współczesną lampkę, to od razu całość nabierze odpowiedniego ciężaru :)

    A odbiegając trochę od tematu, to szukam bardzo podobnej doniczki do tej białej, a przynajmniej tak mi się wydaje, bo słabo ją widać ;) Miałam w kuchni dwie, bardzo podobne, ale jedną stłukł mi kot mojej współlokatorki i teraz nie wiem, co robić, bo nigdzie czegoś takiego nie mogę znaleźć,a odnoszę wrażenie, że tylko tamte mi pasowały ;) Stąd też moje pytanie, gdzie kupiłaś i czy można gdzieś zobaczyć zbliżenie? :)
    CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Ola | Mikmok blog to: Jak stworzyć wnętrze? Poduszki dekoracyjneMy Profile

  3. Jeszcze nie skończyłam czytać poprzedniego postu, a tu już kolejny ;-) Zazdroszczę Ci nowego miejsca pracy! Jest pięknie! Inspirujesz mnie do zabrania się jednak za moje, które leży w kawałkach na razie…

    • To znaczy, że udaje mi się realizować moje postanowienia o regularnym i częstym pisaniu :-) Dziękuję za miłe słowa pod adresem mojego kąta do pracy (przekażę komu trzeba :-). Powiem Ci, że niby nic się nie zmieniło, przeniosłam się tylko z kuchni do „biura”, a pracuje mi się dużo lepiej. Jeśli masz więc gdzie stworzyć swój kącik do pracy, bierz się za to czym prędzej :-) Powodzenia!
      CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Happy Place to: Moje domowe biuroMy Profile

    • A to ciekawe :-) Ja zazwyczaj mam problem ze skupieniem się, gdy przed oczami za dużo się dzieje. Pod ścianą jest mi cudnie :-) Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam Cię serdecznie :-)
      CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Happy Place to: Moje domowe biuroMy Profile

  4. Natalia

    Wg mnie najlepszym pomysłem na ozdobienie damsko-męskiej przestrzeni są… wspólne zdjęcia ;) Dają i kolor i pewien fason (zależy jak się je rozmieści i jak oprawi) a patrzenie na nie może być miłą chwilą przerwy od pracy ;)
    A zielony kolor jest bardzo uni-sex, ja bym poleciała z jakimiś zielono-pomarańczowymi dodatkami, zielony=harmonia + pomarańcz+energia, uwielbiam to połączenie :)

    Apropos wygodnych krzeseł: mój szanowny jeszcze-nie-małżonek ;) również chce sobie takowe krzesełko sprawić, bo 3/4 swojej pracy też wykonuje w domu przy biurku i wypatrzył coś takiego: http://www.bejot.eu/pl/Produkty/Fotele-i-krzesla-obrotowe/JOTT-JT-102 – nawet przetestował i stwierdził że rzeczywiście genialnie się na nim siedzi. Taki tylko jeden mankament, że jest bandycko drogie ;p

  5. Natalia, dzięki za garść porad! :-) Zielony biorę w ciemno, mam ostatnio kręćka na jego punkcie i już planuję dodatki w tym kolorze. Z pomarańczowym jakoś mi nie po drodze, ale myślę, że śmiało można go zastąpić żółtymi plamami. Co do wspólnych zdjęć.. hm.. jakby to powiedzieć.. samą mnie to dziwi, ale nie lubię ich eksponować. Jedyne zdjęcia, jakie można znaleźć w moim domu, są przypięte magnesami do drzwi lodówki. Zdjęcia w ramkach jakoś do mnie nie przemawiają, chociaż mamy wiele ładnych (Anka szczególnie). Ciekawe, co psycholog (lub psychiatra ;-) by o tym powiedział :-) Pozdrawiam ciepło! :-)
    CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Happy Place to: Moje domowe biuroMy Profile

  6. Cudny kącik do pracy, ale przyznam, że naprawdę bardzo dziewczyński ;)))
    Marzy mi się takie miejsce, jednak niestety nie mam gdzie . Korzystam ze wspaniałego i baaardzo wygodnego biurka w córy pokoju, ona wyjechała na studia więc jest wolne…. ale walczymy o nie z mężem i przeważnie on wygrywa ;)) Ja z laptopem najchętniej siedzę w kuchni ;))
    Ściskam cieplutko <3
    CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Klimaty Agness to: Śnieżny ogródMy Profile

    • Wiem, widzę, że dziewczyński ;-) Trochę się ogarniemy z bajzlem (w krótkim okresie wyjechało od nas kilka pojemnych mebli), i zabiorę się za ten kącik. U nas też skończy się na tym, że to głównie małżonek będzie z niego korzystał. A ja będę siedziała z laptopem w kuchni ;-) Uściski! :-)
      CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Happy Place to: 10 przedmiotów, których być może masz za dużoMy Profile

  7. och mi się strasznie marzy własny kąt roboczy w domu. widziałam diy stolika z „piątego pokoju”.
    zresztą nawet teraz przeglądam archiwum u Kasi.
    ciekawa jestem jak z trwałością i odpornością na naciski i ciężary? czy nóżki biurka są na tyle stabilne? pzdr
    CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez GosiaSkrajna to: 3-letnia szafiarkaMy Profile

    • Gosiu, nóżki świetnie dają radę. Konstrukcja jest stabilna (blat ani drgnie!), bo w poprzek biurka idą dwie rury, a dodatkowo blat został przymocowany do ściany. Jeśli chcesz, mogę zrobić dokładne zdjęcia konstrukcji i Ci podesłać :-)
      Trzymam kciuki za Twój wymarzony kąt do pracy! Miłego weekendu :-)
      CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Happy Place to: Retro i boho pod jednym dachem?My Profile

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge