Kochany Nowy Roku, czyli co planuje Happy Place

Miała być litania do Nowego Roku, a będzie męska rozmowa przed lustrem. Bo choć poprzedni rok był dla mnie łaskawy, czuję, że częściej dryfowałam niż płynęłam w świadomym kierunku. Zatem mimo całej sympatii do Młodego i nadziei, jakie pokładam w związku z niezapisanymi kartkami w kalendarzu, nie będę się prosić. Chętnie pójdę z 2016 ramię w ramię, ale to ja będę dyktować warunki.

Happy_Place_kochany_nowy_roku_11

Dziś, nowocześnie, mam więcej celów, niż marzeń (o tych jeszcze będzie). Pełna zapału, bogatsza o wiedzę i doświadczenie, jakie dały mi rok bez etatu i pół roku na swoim, rzucam sobie samej wyzwanie i daję sobie 12 miesięcy na realizację planu.

Jeśli zajrzeliście dziś do mnie w poszukiwaniu wzniosłych słów o podążaniu za głosem serca, muszę Was zawieść. Dziś pisze do Was przedsiębiorca, który ma pełną świadomość tego, że praca z pasją, o ile nie przynosi uczciwego zarobku, jest tylko kosztownym hobby.

Teoretycznie nie muszę pracować. Spokojnie, choć bez fajerwerków, możemy żyć z pensji szanownego małżonka. Ale to niczego nie zmienia. Praca, żeby dawała satysfakcję, musi przynosić dochód. Samorealizacja, rozwój, życie w zgodzie z samym sobą – to wszystko piękne hasła, ale bez kasy nic nie znaczą. Tym bardziej, że to życie w zgodzie z samym sobą niesie ze sobą dłuższy tydzień pracy niż mój poprzedni etat. W ostatnim półroczu były różne miesiące, raz było lepiej, raz gorzej. Wiem, że to dopiero początki i że własny biznes nie przynosi takiej samej okrągłej sumki co miesiąc. Jednak wiem już też, że pieniądze, pewna przewidywalność i swoboda w zarządzaniu finansami są mi niezbędne do osiągnięcia satysfakcji zawodowej i życiowej. Zatem daję sobie rok na osiągnięcie oczekiwanego miesięcznego dochodu, przy założeniu, że nie będę siedzieć w robocie od świtu do nocy. Chcę sensownie zarabiać, bo lubię dobre jedzenie w knajpach i dalekie podróże. Bo nie uciekam przed odpowiedzialnością i nie chcę się „bawić” w dorosłość. Bo chcę widzieć, że moja praca ma sens.

O ironio! Okazuje się zatem, że odeszłam z korporacji po to, by zaczynać nowy rok od wyznaczania sobie celów finansowych. a zaraz po nich – marketingowych. Pogłębiam wiedzę z zakresu budowania marki i wizerunku (dotyczy to zarówno mojej firmy, jak i bloga). Ten temat niezmiennie mnie fascynuje, intryguje i nie daje spokoju. Do tej pory, gdy tylko czegoś bardzo pragnęłam, udawało mi się to osiągnąć. Egzamin na studiach, nowa praca, awans, występ w mediach – zawsze dzięki ciężkiej pracy lub dzięki szczęśliwemu splotowi wydarzeń udawało mi się osiągnąć to, czego pragnę. Oprócz tego, że najzwyczajniej w świecie chcę się realizować i kochać swoją pracę, po prostu się zawzięłam. Nie odpuszczę, dopóki nie znajdę się pod ścianą. I naiwnie wierzę, że mechanizm, który do tej pory sprawdzał się na studiach i na etacie, zadziała także w przypadku firmy i bloga.

Na czym więc będę się skupiać? Jak pewnie wiecie, moja działalność ma trzy filary. Są to:

Home staging i aranżacja wnętrz
Borrówka (wypożyczalnia i stylizacja)
Blog

Wymieniam tu tę ostatnią pozycję, bo Happy Place to coś więcej niż hobby. Tak naprawdę najbardziej zależy mi na jego rozwoju. Uwielbiam pisać, uwielbiam inspirować i mam świadomość, że popularny blog bywa początkiem fascynujących projektów, nie mówiąc już o tym, że jest świetną reklamą pozostałych usług.

Od dziś przesuwam więc ciężar działań, co mam nadzieję, będzie tutaj widoczne. Serdecznie zapraszam Was do tej podróży – będzie mi bardzo miło, jeśli zechcecie mi w niej towarzyszyć.

W nowym roku życzę Wam i sobie cudownych wypraw – w głąb siebie i w nieznane. Zdrowia, spokoju, ciepła rodzinnego i radości życia płynącej z prostych przyjemności. Wszystkiego dobrego Kochani!

Happy_Place_kochany_nowy_roku_19 Happy_Place_Kochany_nowy_roku_10 Happy_Place_Kochany_nowy_roku_9 Happy_Place_kochany_nowy_roku_4 Happy_Place_kochany_nowy_roku_13 Happy_Place_kochany_nowy_roku_6 Happy_Place_kochany_nowy_roku_12 Happy_Place_kochany_nowy_roku_8 Happy_Place_kochany_nowy_roku_2 Happy_Place_kochany_nowy_roku_5 Happy_Place_kochany_nowy_roku_1 Happy_Place_kochany_nowy_roku_3 Happy_Place_kochany_nowy_roku_7

Komentarze

  1. Trzymam kciuki za realizację noworocznych postanowień!
    I życzę Ci w tym młodziutkim samych fantastycznych projektów i kreatywnych wyzwań :)
    A cenić się trzeba zawsze ;)
    Ściskam,
    Pliszka

    • Pliszko Kochana, jak miło Cię tu widzieć! :-)) Bardzo się cieszę, że do mnie zajrzałaś i dziękuję za Twoje kciuki – każda para jest na wagę złota :-)) Co do cenienia się, oczywiście masz rację, ja też to wiem, ale rozkręcając biznes łatwo o tym zapomnieć. Nigdy więcej :-)
      Mam nadzieje, że u Ciebie wszystko dobrze. Widzę, że na blogu cisza, na IG też. Ślę gorące uściski i życzenia wszystkiego najlepszego :))
      CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Happy Place to: Kochany Nowy Roku, czyli co planuje Happy PlaceMy Profile

  2. Życzę Ci więc osiągnięcia wszystkich wyznaczonych celów, niech się spełnią Twoje marzenia i założenia, aby to, co robisz nie było tylko kosztownym hobby. Wierzę mocno, że Ci się uda i życzę Ci tego z całego serca.
    Stworzyłaś wspaniałe miejsce, w którym oprócz inspiracji i wielu praktycznych informacji można znaleźć przede wszystkim ciepłego, otwartego na ludzi Człowieka z wielkim sercem. Trzymam kciuki za ten rok, niech Cię nie zawiedzie. A przy okazji nas, tych, którzy Ci wiernie kibicują.
    Najlepsze noworoczne życzenia Agnieś!
    CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Apaczowa to: Świąteczna opowieść.My Profile

  3. Beata

    O tak, Twój blog jest bardzo inspirujący i motywujący :) Uwielbiam czerpać z takich wpisów pozytywną energię. Trzymam kciuki za wszystkie cele i plany, żeby się rozhulały :)

  4. Kibicuję Twoim planom :-) Mamy trochę wspólnego, bo i ja odeszłam z korpo, by żyć w zgodzie ze sobą i robić to, co przynosi w życiu frajdę, nie tylko suche przelewy na rachunki itp. I wiem, to jest trudne, ale nie niemożliwe, tylko zawsze trzeba widzieć przed sobą swój cel. Bardzo fajnie piszesz i na pewno będę zaglądać do Ciebie :-)
    pozdrowienia, Paulina

    • Witaj :-) bardzo mi miło :-) Widzę, że blogosfera obfituje w byłych pracowników korporacji. Fajnie, że możemy się tutaj spotkać i powymieniać doświadczeniami. Faktycznie nie jest łatwo, ale też mocno wierzę w to, że się uda :-) Dziękuję za miłe słowa. Życzę Ci wszystkiego dobrego i pozdrawiam serdecznie :-)
      CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Happy Place to: Kochany Nowy Roku, czyli co planuje Happy PlaceMy Profile

  5. Oj masz mega energię :)
    Trzymam kciuki za powodzenie realizacji założonych planów.
    A dziękuję za feedback w postaci mega inspiracji. Już na samą nazwę bloga się uśmiecham, wiec jest pozytywnie :)
    CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez GosiaSkrajna to: Frustracja bloggeraMy Profile

  6. Wspaniale ujęłaś to wszystko w słowa. Bardzo mi się podoba, jak ktoś szczerze pisze o swoim blogu w sensie biznesowym – od razu traktuję poważniej takie miejsce w sieci, wiem, że autor się stara i wkłada w to nie tylko serce, ale też wiedzę. Oby spełniły się Twoje plany :)

  7. Agnieszka… przeczytałam tego posta kilka nocy temu, potem sobie buszowałam po Waszej Borrówkowej stronie, miałam zostawić komentarz, ale zasnęłam ;)
    Ale wracam tu, bo ten post do mnie wraca wciąż, mam go z tyłu głowy.
    I czuję głównie podziw. I zazdrość. Że tak świadomie i dojrzale traktujesz życie, nową pracę, itp. Że wiesz, czego chcesz. Że jesteś realistką. Że nie dryfujesz.
    Będziesz moją inspiracją na ten rok.

    Wasz biznes jest szalenie ciekawy, inspirujący, zaskakujący. A estetyka Borrówki, tego wszystkiego, czym się otaczacie – jedyna w swoim rodzaju.
    Tydzień temu wróciłam do domu z wizyty u Tescia w ciepłym kraju i jak tylko nasz samolot wleciał nad Polske, zrobiło się okropnie szaro i brzydko. Na lotnisku buro. Celnicy w sraczkowatych mundurach.
    I pośród tej szarości i tej sraczki Ty, Twój blog i Twoja firma jesteście jak rajski, pełen kwiatów ogrod :)

    Trzymam za Was kciuki i chociaż znamy się tylko wirtualnie, to życzę Ci tak dobrze, jak tylko można.
    CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Kasia z Piątego Pokoju to: Tutorial DIY: półka na skórzanych pasach [video]My Profile

    • Kasiu, dzięki! Nie wiem, co powiedzieć.. Więc może zacznę od tego, że wybaczam Ci skonstruowanie zdania, w którym sraczka i ja znalazłyśmy się obok siebie (uratowała Cię wzmianka o rajskim ogrodzie ;-) A tak na poważnie – jest mi ogromnie miło. Ba! Jestem wzruszona. Tym bardziej, że nieraz zerkam z podziwem w Twoją stronę – robisz kawał dobrej roboty, a ja do dziś nie umiem zdecydować, czy bardziej wolę Twoje projekty, czy te teksty pisane z przymrużeniem oka, więc jeszcze bardziej cenię sobie Twoje słowa.
      Staram się być świadoma, bo dryfowanie donikąd mnie nie zaprowadziło. Jeszcze nie wiem, czy uda mi się osiągnąć cel, ale bez walki się nie poddam :-) Wkładam w Happy Place mnóstwo serca, a o Borrówkę dbamy z moją wspólniczką jak o najdroższy skarb. Dzięki Twoim słowom mamy jeszcze większy zapał do pracy! :-)
      A Twój komentarz to chyba sobie wydrukuję i powieszę nad biurkiem, jak tylko szanowny małżonek je skonstruuje (uwaga, spróbujemy je postawić na nogach z miedzianych rurek! :-). Uściski! :-)
      CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Happy Place to: Planów ciąg dalszy, czyli garść inspiracji na nowy rokMy Profile

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge