Dzieci listy piszą

Nie wiem, jak jest w Waszych domach, ale w naszym Mikołaj już był. I zgarnął z parapetu listę ankowych marzeń. Święty nie zazna urozmaicenia – rok temu miał przynieść lalkę Elzę, a tym razem trafiła mu się Elza na łyżwach, w towarzystwie siostry, też łyżwiarki, rzecz jasna.

happy_place_prezenty

Jakoś małe dzieci łatwiej wyposażyć w miłe dla oka gadżety. Subtelne mobile, szmaciane lalki, wełniane misie czy wózki z drewna są o niebo przyjemniejsze dla oka niż lalki z plastiku. Choć mój monopol na wybór ankowych zabawek dawno się skończył, zazwyczaj starałam się dorzucić jakiś miły i estetyczny drobiazg do prezentu, o którym Anka marzy. Jednak przy cenach disneyowskich lalek wymiękam. Budzi się rozsądek, więc tym razem 6 grudnia będzie tylko plastik.

Nie mam nic przeciwko „Krainie lodu”. Niech sobie Młoda kocha Elzę i Annę. Godzinami się nimi bawi, a wszelkie gadżety z ich wizerunkiem sprawiają jej naprawdę kupę frajdy. Nie chcę wartościować jej marzeń, w temacie zabawek nie będę jej katować miłą estetyką i dobrym dizajnem. Ani nawet nie będę podważać sensu posiadania dwóch niemal identycznych lalek, które różną się tylko tym, że jedna ma na nogach pantofelki, a druga łyżwy. Anka o łyżwiarkach marzy, więc organizujemy się z dziadkami i marzenie spełniamy. Wręczanie jej w tej sytuacji urodziwych Mailegów, artystycznych wycinanek czy uroczych retro walizek byłoby co najmniej nietaktem, jeśli nie ignorancją.

Wychodzę bowiem z założenia, że jeśli wymarzony prezent mojej córki jest w moim zasięgu finansowym, a przy tym nie ma nic wspólnego z koszmarnym Monster High, to choćbym miała milion pomysłów na najpiękniejsze w świecie upominki, moją rolą jest spełnić jej marzenie. Żeby wiedziała, że marzyć warto. I że w kwestii marzeń żadna mama, żaden tata, ani nawet Święty Mikołaj nie będą jej mówić, co jest dla niej lepsze.

Gdybym mogła wsunąć jej pod poduszkę coś od siebie, dołożyłabym do tego pięknie ilustrowaną książkę, błyszczącą różdżkę, tiulową spódniczkę lub złote baleriny (wiem, że z każdej z wymienionych rzeczy bardzo by się ucieszyła). Jednak tego nie zrobię, bo nie chcę wychodzić przed szereg i spełniać życzeń, których Anka nawet nie wypowiedziała. Wystarczy mi, że teraz poprosiła Świętego o dwa prezenty. A wzięło się jej to stąd, że rok temu miała do Aniołka (ta sama branża, wrzucam więc do jednego wora) tylko jedno życzenie, a upominki pod choinką znalazła dwa. Nie chcę pobudzać jej apetytu, nie chcę jej rozpuścić, nie chcę, by utonęła w morzu zabawek. Niech jej się śni ta łyżwiarka po nocach. A gdy 6 grudnia sen się ziści, nie zepsują go żadne gratisowe baleriny.

Miło mi Cię gościć. Zostańmy proszę w kontakcie:
Prenumerata bloga i Bloglovin to nowe wpisy trafiające prosto do Twojej skrzynki mailowej.
Fanpage na Facebooku to dostęp do wszelkich aktualności.
Instagram to kolorowe kadry mojej codzienności. Pinterest to zbiór wszystkiego, co mnie inspiruje.

Komentarze

    • No właśnie, ta dowolność, a właściwie wolność jest moim zdaniem bardzo ważna. Nie możemy dzieciakom narzucać marzeń. I trzeba też bardzo uważać ze spełnianiem tutaj swoich własnych pragnień. Z ogromną przyjemnością kupiłabym Ance kilka pięknych drobiazgów, ale jaki miałoby to przekaz, gdybyśmy 6 grudnia po prostu zasypali ją prezentami? Zresztą.. nawet nie muszę się zastanawiać nad przekazem, bo już tego doświadczyliśmy. Dwa lata temu Święty Mikołaj odwiedził Ankę kilkukrotnie i zainteresowanie straciła już przy trzecim prezencie (serio, w ogóle nie chciała go otworzyć). Mniej znaczy więcej :-)
      CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Happy Place to: Dzieci listy pisząMy Profile

  1. Jakie mądre podejście:) Ona tę lalkę będzie wspominać całe życie, niezależnie od tego, jak bardzo plastikowa by nie była;) Moje dziecko zaczyna się wysławiać i wie już, że Mikołaj przynosi prezenty. Pytany o to, co chciałby dostać, mówi, że Mikołaja, prezent i strażaka Sama. Nie wiem, co począć w takiej sytuacji;) Jedno jest pewne – nic tak go ostatnio nie ucieszyło, jak zestaw strażackich gadżetów od Chińczyka. Taki „piękny” czerwony… Matka płakała, jak kupowała;) Pozdrawiam Cię i podziwiam nieustannie Twoje działania! Wspaniale:)
    CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Agnieszka to: SobotaMy Profile

    • Gadżety od Chińczyka brzmią nieziemsko – już sobie wyobrażam tę czerwień, te wykończenia i przede wszystkim trwałość ;-) Dzielna z Ciebie matka, że mimo wszystko zakupiłaś. Z doświadczenia wiem, że estetkom ciężko przychodzą takie zakupy, ale nie wyobrażam sobie, bym miała Młodej tłumaczyć, co może jej się podobać, a co nie.. akurat w temacie estetyki zabawek nie ma to większego wpływu na nic. Z wnętrzami i ubraniem Anka już nie miałaby u mnie tak lekko (szczęśliwie się dogadujemy), więc tym bardziej pozwalam jej na swobodę w tym temacie.
      Twój Leo już się wysławia? Rany, ten czas leci! :-) Dziękuję Ci za miłe słowa, Dobra Kobieto, i życzę udanego wieczoru :-)
      CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Happy Place to: Dzieci listy pisząMy Profile

  2. Holly

    Zaimponowałaś mi swoim podejściem do tematu. Budujące jest to, że w dzisiejszym konsumpcyjnym życiu udaje Ci się tego dotrzymać. Oby tak było dalej, bo im dziecko starsze, tym więcej bodźców zewnętrznych na nie wpływa. Jestem mamą dużo starszej dziewczynki i piszę tu o swoich doświadczeniach. Przyszedł czas, kiedy musiałam kompletnie odpuścić, w konfrontacji z rzeczywistością i charakterkiem.

    • Witaj :-) Miło mi Cię tutaj gościć :-)
      Wiesz, zdaję sobie sprawę z tego, że ten konsumpcyjny umiar to przyjemność ograniczona w czasie. Ance leci już trzeci rok przedszkola i widzę, że czasem znajduje się pod silnym wpływem dzieciaków, które mają więcej gadżetów i zabawek. Na szczęście na razie udaje się nam nad tym panować.
      Skoro Twoja córa jest dużo starsza, to nie jestem pewna, czy nasze rozwiązania u Ciebie zadziałają, ale u nas często pomaga zrobienie zdjęcia obiektowi pożądania. W 99% przypadków to zupełnie wystarcza. Młoda widzi coś ładnego, robi pstryk i jest spokój :-)
      CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Happy Place to: Dzieci listy pisząMy Profile

    • Agness, w pełni się z Tobą zgadzam. Rok temu Ania otrzymała od Świętego Mikołaja lalkę Elsę. Czekała na nią kilka miesięcy, bo u nas w domu nie jest to prezent, który można wrzucić do koszyka przy okazji spożywczych zakupów. Była tak wzruszona i szczęśliwa, że i mnie się to udzieliło :-) No i po tym wszystkim wiem, że warto czekać i dawkować przyjemności, by człowiek (młodszy i starszy) był w stanie je prawdziwie docenić :-) Pozdrawiam Cię ciepło :* :-)
      CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Happy Place to: Dzieci listy pisząMy Profile

  3. Ja w tamtym roku postarałam się żeby Mikołaj przyniosł mojej córeczce drewniane mebelki dla lalek….okazało się, że Basia woli takie kolorowe, plastikowe. A te drewniane gdzieś są, ale zupełnie jej nie kręcą. To pokazało mi, że to co podoba się mnie, nie zawsze wzbudza zachwyt w niej….Bardzo mądre podejście z Twojej strony, jeśli Ania uwielbia Elsę, to czemu nie spełnić jej marzenia, skoro wiesz, że to ją uszczęsliwi?Baśka w tym roku chce samolot do Pet schopów, bo ma na ich punkcie kompletnego bzika. I wiem, że te figurki zwierzaków wiele dla niej znaczą, gdy widze jak się nimi bawi gdy buduje im domki, pokoiki. Część rzeczy robimy same gdy mogę zrobić jej miniaturowe jedzenie z modeliny, fotele z rolek papieru toaletowego czy wykorzystac pudełko po butach pięknie je oklejając i wycinając w nim okna i drzwi.

    • Drewniane mebelki.. jak ja Cię dobrze rozumiem :-) U nas Anka też kilka razy odrzucała dobry dizajn lub rękodzieło, ale zazwyczaj po jakimś czasie do nich wraca. Moim zdaniem kluczowa jest tutaj postawa rodziców – fajnie podsuwać dzieciakom alternatywę dla taniej chińszczyzny i pstrokacizny, i moim zdaniem Ty robisz to w fantastyczny sposób. Wspólne prace artystyczne, tworzenie czegoś od podstaw, pielęgnowanie pasji.. to wszystko uczy dzieciaki wrażliwości na piękno. Życzę Ci dalszych sukcesów! :-) Uściski :-)
      CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Happy Place to: Dzieci listy pisząMy Profile

  4. Kiedy czytam Twoje wpisy na temat Anki, odnoszę wrażenie, że jesteś taką idealną mamą, a przede wszystkim bardzo mądrze, ale jednocześnie z ogromną miłością podchodzącą do kwestii wychowywania dzieci :)

    W dzisiejszych czasach ciężko jest dzieci nie zepsuć, bo wszystko jest właściwie na wyciągnięcie ręki. W dodatku na Święta każda babcia, ciocia, wujek itd. chcą dać coś tylko od siebie. Mnie też jest głupio wybrać się do kogoś, kto ma dzieci i nic tym dzieciakom nie przynieść, a z drugiej strony wiem, że należy respektować zdanie rodziców, że ich dziecko ma za dużo zabawek, a słodkiego też ma na co dzień w bród i powinnam myśleć bardziej o zdrowiu niż uciesze brzdąca ;)
    CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Ola | Mikmok blog to: Kolorystyczne trendy na jesień 2015: PANTONE 18-4214 stormy weather | wnętrzaMy Profile

    • Olu, bardzo Ci dziękuję za tak miłe słowa :-) Z pewnością nie jestem idealną mamą, bo takich po prostu nie ma, ale fakt, uważam, że całkiem dobrze sobie w tej materii radzę :-)
      Zgodzę się, że ciężko jest nie zepsuć dzieci. Rozumiem też, że dziadkowie chcą sprawić wnukom przyjemność i trochę je porozpieszczać – mają do tego święte prawo, w sumie taka ich rola, i czasem trzeba na to po prostu pozwolić :-) U nas kwestię Mikołaja rozwiążemy tak, że dodatkowy upominek od dziadków Ania dostanie w innym terminie. Młodej nic się nie pomiesza (od Mikołaja dostanie tylko to, co wyprosiła w liście), z upominku z pewnością się ucieszy, a i dziadkom będzie miło, że mogli jej podarować coś od siebie.
      Co do odwiedzania rodzin z dziećmi i wręczania upominków, wypowiedziałam się już w poniższym wpisie:
      http://happy-place.pl/2015/07/21/jak-odgracic-pokoj-dzieciecy-czesc-pierwsza/
      Myślę, że nie ma potrzeby czuć się głupio. A jeśli już naprawdę chce się coś dziecku podarować, może to być wspólnie spędzony czas w sali zabaw, bilet do kina, teatru czy do zoo, balon, z którego po kilku dniach zejdzie powietrze lub naklejki, które kiedyś się skończą :-)
      CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Happy Place to: Dzieci listy pisząMy Profile

  5. Naprawdę mądrego warto posłuchać!
    Rzeczywiście nie swoje marzenia mamy spełniać przecież, tylko marzenia naszych dzieci. A skoro one marzą o tym plastiku, to choćby nas nie wiem jak kłuł w oczy, to spełnijmy je, bez górnolotnych zapewnień o konieczności wyrabiania w dziecku poczucia estetyki.
    Czy rzeczywiście za kilkanaście lat nasze dziecko będzie nam wdzięczne, że akurat w takich chwilach to ich poczucie kształtowaliśmy? Czy też może doceni to, że matka, pomimo odmiennego zdania, szanowała i spełniała marzenia swojego dziecka? Ja oczywiście wybieram opcję nr 2.
    Podejrzewam, że wiele znanych blogerek, które teraz tak maniakalnie nawołują, aby nie krzywdzić dzieci kiczem, same na gwiazdkę dostawały wymarzone plastikowe lalki, domki i co tam jeszcze, bo po prostu nic innego nie było wtedy. Czy to im jakoś zaszkodziło, spaczyło im gust? Chyba nie, skoro teraz są za ten gust i smak doceniane i nagradzane.

    • Apaczowo, wiedziałam, że się pod tym podpiszesz :-))
      Powiem Ci, że doskonale rozumiem blogerki, estetki i wszystkie inne mamy, które wewnętrznie nie godzą się na plastik fantastik. Mnie to też boli, też wolałabym mieć spójne wnętrza (dotyczy to również ankowego regału) i też chciałabym, by Młoda z zapałem układała artystyczne puzzle. Na szczęście dogadujemy się z Anką co do estetyki wnętrz i ubioru (zazwyczaj :-) i może dlatego łatwiej mi odpuścić w kwestii zabawek. To jej marzenia, jej świat, to jej ma się podobać. Nie ukrywam, że chętnie uzupełniłabym ten plastik o kilka efekciarskich gadżetów, ale tu pojawia się temat nadmiernego konsumpcjonizmu i zaspokajania tak naprawdę moich własnych potrzeb..
      Inna rzecz, że ograniczanie prezentów dla Ani musiałam zacząć od siebie – od poskromienia swoich pragnień względem niej i … względem siebie. Nie od dziś wiadomo, że najlepszy wykład to przykład. Na nic by się zdały moje starania, gdybym co miesiąc zamawiała sobie paczkę z wnętrzarskich sklepów ;-)
      CommentLuv: Ostatni wpis opublikowany przez Happy Place to: Dzieci listy pisząMy Profile

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge